Życie ekologiczne w Warszawie
Kontakt
News

Pozytywna energia od piwnicy, aż po sam dach!

Producent kosmetyków naturalnych i olejków eterycznych, firma Primavera, świętowała niedawno jubileusz dwudziestopięciolecia. I z tej właśnie okazji podarowała sobie sama piękny, nowy budynek, zbudowany i zaaranżowany zgodnie z zasadami Feng Shui oraz kryteriami energooszczędności. Dzięki temu budynek doskonale wpasował się w otaczającą go przyrodę!

Natura i widok na Alpy – to turyści lubią najbardziej w Allgäu. Od niedawna na skraju gminy Oy-Mittelberg, przed panoramą gór, można podziwiać niecodzienny obiekt – 70-metrowy budynek z tarasowo ułożonymi piętrami, harmonizującymi z otoczeniem. A nad budynkiem wygięty dach w stylu tybetańskich świątyń. Dom bez narożników, za to z dużą ilością drzewa, szkła, zieleni oraz bieli – połączonych zgodnie z zasadami chińskiej filozofii Feng Shui. Pomieszczenia w budynku zostały tak zaprojektowane, aby energia mogła swobodnie przepływać między nimi i nie była blokowana. Dużą wagę przywiązywano do wyboru materiałów, stron świata i poszczególnych elementów konstrukcji.

To tutaj właśnie pracuje 150 osób, tworzących zespół firmy Primavera Life. Dzięki przeprowadzce do nowego lokum, właściciele firmy – Kurt Ludwig Nübling i Ute Leube – stworzyli nową bazę do dalszej, jakże przyjemnej pracy, oraz rozwoju przedsiębiorstwa. Kurt Nübling porównuje chętnie Feng Shui do swojego ciała: gruby mur na tyłach budynku to jakby kręgosłup. Szerokie, jasne wejście to płuca, skąd powietrze „wdychane” jest na wszystkie piętra. Jednak najwięcej energii zaczerpnął ten budynek od samego właściciela – podczas dwuletniego okresu budowy mieszkał on w małym domku tuż obok placu budowy.

Wizytę w siedzibie firmy zaczynamy z poziomu sutereny – z wąskiego przejścia wchodzi się wprost do małej kuchni. Na pierwszy rzut oka nie jest to miejsce, w którym chciałoby się zostać na dłużej, ale jednak posiada to „coś”, co Kurt Nübling nazywa „sercem domu”. W jednej z nisz aneksu kuchennego wznosi się szklana kolumna grubości pnia drzewa, oświetlona od wewnątrz i wypełniona po brzegi transparentnymi kamieniami. Prowadzi ona aż od kamienia węgielnego, zatopionego w fundamentach, i przechodzi przez wszystkie piętra, sięgając zazielenionego dachu. „To miejsce energii, wypełnione 400 kilogramami prawdziwego kryształu górskiego i kilkoma kamieniami półszlachetnymi” – mówi Kurt Nübling. A jeżeli dobrze się przyjrzeć wnętrzu kolumny, to można zobaczyć w niej także szklane fiolki. Jak podkreśla właściciel firmy, jest to kilka wyszukanych olejków eterycznych, które są symbolem łączącym firmę z różnymi projektami upraw ekologicznych na całym świecie.

Cały skarb firmy znajduje się w chłodnych pomieszczeniach piwnicznych – tutaj magazynowane są kosztowne aromaty i oleje eteryczne, trzymane w kanistrach i beczkach. Używa się ich do tworzenia kompozycji zapachowych oraz do produkcji kosmetyków naturalnych.

W piwnicy znajdują się także najnowocześniejsze instalacje, bo, jak mówi Kurt Nübling: „chcemy stuprocentowej neutralności CO2”. Jeśli plan wypali, to Primavera będzie produkowała także prąd do ogrzewania, chłodzenia oraz na potrzeby produkcji. Rekuperatory pobierają powietrze krążące w pomieszczeniach, prowadzą je przez zintegrowane wymienniki powietrza i na nowo wprowadzają do budynku.

Nawet hala napełniania, mieszcząca się w suterenie, jest bardzo jasna. To dzięki specjalnym panelom umieszczonych w ogromnych elementach okiennych, które wprowadzają światło w głąb pomieszczenia. Prawie nigdy nie trzeba włączać tu sztucznego światła. Świetliki w stropach oraz oświetlenie LED, naśladujące naturalne światło, redukują zapotrzebowanie na energię do oświetlenia pomieszczeń, w przeciwieństwie do zwykłych systemów oświetleniowych, aż o 80%. Otwarta, okrągła klatka schodowa, z poręczą wypełnioną kryształami górskimi, wznosi się przez cztery piętra. Stąd rozchodzą się duże pomieszczenia biurowe.

Początkowo pracownicy podchodzili do pomysłu właścicieli firmy z mieszanymi uczuciami. Ale z biegiem czasu obawy przed otwartą strukturą biurowca zniknęły, między innymi dzięki specjalnym instalacjom izolującym akustykę oraz miejscom przeznaczonym do wyciszenia. Jeżeli ktoś ma ochotę porozmawiać na osobności z kolegą z pracy, może skorzystać z małego pokoju konferencyjnego, w którym stoją dwie wygodne sofy. Jednak przy ładnej pogodzie sofy stoją zazwyczaj puste –widok Alp jest o wiele bardziej inspirujący, niż jakakolwiek rozmowa!

Jedna z pracownic Primavery, Alexandra Haug, pięknie podsumowała pracę w tym miejscu: „Myślę, że mamy ogromne szczęście, by móc pracować w najpiękniejszym biurowcu na całym świecie”.

Czytaj także:
Wokół Słońca
100% zielonej energii w Rondo 1
Zielony cement – poszukiwania

Źródło: www.cosmia.de

Tagi: , , , , , , , ,

0 komentarzy