autor: JKZ, tagi: ekologia, ekologiczny, kosemtyki ekologiczne, świeże kosemtyki, środki konserwujące w kosemtyce, konserwanty, Ringana, Lacosmea, Lush,
Coraz większą popularnością cieszą się kosmetyki sporządzane tuż przed zakupem lub te, mieszane w domowym zaciszu. Czy tak przygotowywane kosmetyki bez konserwantów wpłyną pozytywnie na naszą skórę? Oczywiście! Im świeższy kosmetyk, tym lepiej – podobnie, jak z żywnością.
Nawet producenci kosmetyków wprowadzają obok gotowych produktów tzw. świeże kosmetyki, m. in. L’Occitane, Lush czy Kérastase. Do wyboru są trzy warianty takich kosmetyków: zestawy, które można samodzielnie wymieszać w domu, produkty na zamówienie, które przygotowywane są tuż przed wysyłką oraz kosmetyki czekające w sklepowej lodówce.
Ponieważ kosmetyki te składają się wyłącznie ze świeżych składników, po przygotowaniu muszą stać w lodówce, aby ich świeżość została zachowana i nasza skóra był karmiona wyłącznie substancjami o najwyższej jakości.
Głównym powodem rosnącej popularności takich kosmetyków są konserwanty. Klienci chętnie kupują produkty, które reklamowane są jako nie zawierające środków konserwujących. Głównie z powodu ich szkodliwego działania powodującego podrażnienia skóry i alergie. Poprzez eliminację konserwantów kosmetyki takie mogą być używane przez osoby z bardzo wrażliwą skórą.
Czy jednak świeże kosmetyki to same plusy i czy nie kryją się za tym inne niebezpieczeństwa? Jak ostrzega dermatolog J. Müller – Steinmann zanieczyszczony kosmetyk będzie groźniejszy dla skóry niż większość konserwantów. Aby do tego nie dopuścić, nie zaszkodzić skórze i nie stracić radości z naturalnej pielęgnacji należy odpowiednio postępować z takimi produktami: zużywać je w ciągu dwóch tygodni od momentu przygotowania, trzymać w lodówce i nakładać czystą szpatułką zamiast palcami.
Świeże kosmetyki muszą być także bardzo dobrze zamykane – pozwala to przede wszystkim na zachowanie właściwości czynnych witamin, które bardzo szybko reagują na światło i powietrze. Producenci gotowych kosmetyków musieli wynaleźć sposoby na zachowanie wszystkich właściwości witamin przez długi czas, na przykład poprzez zamykani ich w liposomach, które pomagały transportować witaminy na skórę i dopiero tak otwierały się i uwalniały substancje czynne.
Ten problem musieli pokonać także producenci świeżych kosmetyków – Ringana stworzyła na przykład emulsję nanokomórkową (Nanocell – Emulsion), w której witamina C transportowana jest na skórę w malutkich kuleczkach lecytynowych. Innym pomysłem firmy Kérastase na zachowanie substancji czynnych witamin, jest ich każdorazowe dodawanie przed przygotowaniem odżywek do włosów Chronologiste. Zestaw składa się z bazy, z którą miesza się przed nałożeniem aktywne perełki znajdujące się w osobnym pojemniku.
Wybór wśród świeżych kosmetyków jest tak duży, że każda z Pań znajdzie coś dla siebie: zestawy dla samodzielnego zrobienia dla tych klientek, które uwielbiają rytualne przygotowywanie kremów w domowym laboratorium kosmetycznym oraz gotowe produkty przysyłane pocztą, mieszane na specjalne zamówienie Pań ceniących wygodę – na przykład Ringana czy Lacosmea.
Wśród kosmetyków godnych polecenia znajdziecie produkty takie, jak:
• „Ma Créme Nature” firmy L’Occitane, zestaw do samodzielnego przygotowania kremu z oliwą z oliwek, ze słoiczkiem, składnikami i mieszadełkiem, 50ml, cena ok. 32 Euro
• „Chronologiste Homecare” Kérastase, zestaw masek do włosów: 200ml kremu, 75ml perełek ze składnikami odżywczymi, słoiczek do mieszania i szpatułka, cena ok. 95 Euro
• „Śmietanka Bogów” (Göttersahne) firmy Göttergraben – masło do ciala do zamówienia przez internet, zapach według indywidualnego zamówienia, 200ml, cena ok. 35 Euro
• „Serum przeciwzmarszczkowe Bio Bio” firmy Ringana, z emulsją Nanocell i witaminą C, do zmówienia, 30ml, cena ok. 46 Euro
• „Catastrophe Cosmetik Fresh Mask” firmy Lush, maseczka do skóry zestresowanej z ekstraktem z jagód, mieszana tuż przed sprzedażą, 45 ml, cena ok. 10 Euro.
Źródło:
VITAL