Eco Wawa - Życie ekologiczne w Warszawie

Moda w stylu Eko

Sprawdź co nosisz ? - szokujące wyniki badań odzieży

autor: Dominika Sokołowska , tagi: eko-moda, moda z recyclingu

Co znajdziemy na wieszakach w polskich sklepach?

Kiedyś ubrania wytwarzane były ze skóry, futer, liści czy trawy i pełniły przede wszystkim funkcję ochronną a nie ozdobną.

Dziś nie tylko zmieniło się zastosowanie ubrań, ale także metody, sposoby i materiały, z jakich są tworzone. Lista materiałów zwiększyła się a z nią także nasze oczekiwania, a przede wszystkim wymagania prawne. Produkty włókiennicze powinny chronić nasze ciało, być bezpieczne i odpowiednio oznakowane.

Jak wynika z najnowszego raportu UOKiK, z kontroli przeprowadzonych przez Inspekcję Handlową, co trzeci produkt włókienniczy wzbudza zastrzeżenia, to znaczy, że w co trzecim badanym produkcie skład jest zupełnie inny od tego jaki jest podany na metce.

Kontrola dotyczyła obecności związków chemicznych w produktach włókienniczych dopuszczonych przez: amin aromatycznych i formaldehydu oraz zakazanych: niklu, kadmu i ołowiu, które wykazują m.in. działania rakotwórcze i wywołują rożnego typu alergie. Najczęściej odnajdywanymi okazały się nikiel i ołów.

Oprócz tego, kontrolerzy badali ubrania pod względem zgodności deklarowanego składu surowcowego z rzeczywistym, określonym w wyniku badań laboratoryjnych, zewnętrznych cech wyrobu oraz sprawdzeniu zgodności deklarowanego wymiaru z rzeczywistym. Ze względu na inny skład niż deklarowany zakwestionowano ponad 30% produktów poddanych specjalistycznym badaniom laboratoryjnym. I tak na przykład spódnica w 100% z bawełny, zawierała wełnę, wiskozę, akryl i poliester a piżama okazywała się być w 100 % poliestrowa, a nie bawełniana, jak wskazywała metka. Wątpliwości wzbudziły także skarpety z włókna bambusowego, które, jak się okazało, zawierały to włókno jedynie na etykiecie.

Także na każdym wyrobie włókienniczym powinna znajdować się informacja o składzie surowcowym i sposobie konserwacji produktu, czyli m.in. metodzie prania, suszenia i prasowania – napisana w języku polskim jednolitym, czytelnym wyraźnie widocznym drukiem. Okazało się, w 1/3 badanych produktów brakuje takiej informacji lub jest niepełna. Można było wyczytać na etykiecie, że produkt składa się w 100 % z bawełny, a na wszywce że w 100 % z poliestru, czy na wszywce, że prać można w temp. do 40°C, na etykiecie podano, że w temp. 95°C.

W zależności od stwierdzonych nieprawidłowości wojewódzcy inspektorzy Inspekcji Handlowej dopuszczają podjęcie dobrowolnych działań przez przedsiębiorców polegające na wycofaniu z obrotu wyrobów niewłaściwie oznaczonych, a także niezgodnych co do składu surowcowego, do momentu poprawy ich oznakowania. Co optymistyczne - większość kontrolowanych podejmowała takie działania.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina zasady, którymi powinniśmy się kierować kupując produkty włókiennicze:

etykiety i wszywki – zwróćmy uwagę na skład surowcowy, sposób konserwacji i dane umożliwiające identyfikację przedsiębiorcy odpowiedzialnego za wprowadzenie produktu na rynek. Wyniki kontroli pokazują, że naszemu bezpieczeństwu bardzo często zagrażają wyroby nieznanego pochodzenia;

skład surowcowy – ważny ze względu na nasze bezpieczeństwo, z uwagi na zapobieganie reakcjom alergicznym, użytkowanie ubrań i ich konserwację;

sposób konserwacji – zwracajmy uwagę na znaki graficzne lub słowny opis i przestrzegajmy warunków konserwacji określonych przez producenta, szczególnie w zakresie temperatury i sposobu prania, prasowania, suszenia czy wybielania;

rozmiar ubrania - poszczególne rozmiary ubrań w dwóch innych sklepach mogą znacznie się od siebie różnić. Dlatego ważne jest, aby przed kupnem ubrania przymierzyć je. Przy tym, warto pamiętać, że przyjęcie przez sklep zwrotu nieuszkodzonego i nieużywanego produktu jest dobrą wolą sprzedawcy i, że nie wszystkie sklepy dają nam taką możliwość;

bezpieczeństwo produktów – szczególną uwagę należy zwrócić, kiedy kupujemy ubrania dla dzieci. Dotyczy to ozdobnych elementów, sznurków, guzików, zamków czy ściągaczy. Sprawdźmy czy są przymocowane w sposób trwały i dziecko nie będzie w stanie ich odłączyć (dotyczy dzieci do lat 3). Unikajmy tych elementów zwłaszcza w przypadku kapturów i elementów osłaniających szyję w ubraniach dla małych dzieci (do lat 7) z uwagi na ryzyko uduszenia dziecka.

Wszelkie zastrzeżenia dotyczące oznakowania, jakości i bezpieczeństwa produktów można zgłaszać w wojewódzkich inspektoratach Inspekcji Handlowej. Poza tym bezpłatną pomoc w dochodzeniu swoich praw uzyskamy od powiatowych lub miejskich rzeczników konsumentów. Bezpłatne porady udzielane są również przez Stowarzyszenie Konsumentów Polskich pod numerem telefonu 800 800 008.


Źródło: www.uokik.gov.pl i www.ekonews.com.pl